Opublikowany: czw, Paź 12th, 2017

Wspólny pokój chłopca i dziewczynki. Co zrobić, by uniknąć konfliktów?

Chłopiec i dziewczynka – brzmi idealnie, prawda? Większość par marzy o tym, by móc wychować dzieci tych dwóch płci. Chociaż wielu się to udaje, życie pokazuje, że nie zawsze jest cudownie. Schody mogą zacząć się np. w momencie, gdy nasze pociechy dzielą jeden pokój. Jak przygotować aranżację wspólnego pokoju, gdy dzieci mają zupełnie inne gusta, potrzeby, zainteresowania i charaktery?

Zalety dzielenia pokoju

Zacznijmy od tego, że dzielenie pokoju przez rodzeństwo nie jest niczym złym. W dobie indywidualizmu myślimy często, że nasze dzieci zostaną skrzywdzone, jeśli tylko nie będą miały wielkiego pokoju z mnóstwem zabawek, wielkim biurkiem i osobistym komputerem. Dziś sytuacja mieszkaniowa jest lepsza niż kiedykolwiek, pamiętajmy jednak, że nasi rodzice, a nierzadko także my, wychowywaliśmy się w domach zamieszkałych przez rodziny wielopokoleniowe. Mimo iż dziś sytuacja mieszkaniowa Polaków jest lepsza niż kiedykolwiek, nie oznacza to, że powinniśmy rezygnować z posiadania kolejnych dzieci, tylko dlatego, że nie mamy dodatkowego pokoju. Badania wykazują, że obecność drugiej osoby w pokoju doskonale wpływa na jakość snu. Dzielenie przestrzeni uczy także budowania trwałej relacji, wypracowywania kompromisów, współpracy i akceptacji wad drugiej osoby. Ponadto, mieszkając razem, dzieci szybko uczą się rozwiązywania konfliktów. W późniejszym czasie z łatwością będą rozpoznawać emocje drugiej osoby, będą bardziej empatyczne i pomocne.

4508639159_fc7a36f996_z
Każdy człowiek potrzebuje jednak miejsca, które będzie tylko jego. Przestrzeni, w której będzie mógł pobyć w samotności, by w spokoju pouczyć się, pomyśleć, odpocząć, wypłakać się lub po prostu pobyć w ciszy. Jak zapewnić naszym dzieciom taki komfort, gdy mamy do dyspozycji tylko jeden pokój?

Urządzamy wspólny pokój

6277979447_6073c41746_zW zależności od wieku, dzieci będą w różny sposób podchodzić do wizji dzielenia pokoju. Okres dojrzewania może być najtrudniejszy i nie jest to dobry czas na pierwszą próbę wspólnego zamieszkania. Najlepiej przygotować na to dzieci, gdy są małe. Jeśli mamy chłopca i dziewczynkę, postawmy na neutralną kolorystykę ścian. Pokój powinien być przede wszystkim jasny, by dobrze się w nim uczyło i odpoczywało. Pasje i zainteresowania naszych dzieci dopiero zaczną się rozwijać, dajmy im sposobność, by mogły same ozdobić swoją część pokoju tak, jak tylko sobie tego życzą. Ważne, by każde z dzieci miało swoje biurko (nawet małe) i półkę, na której położy książki oraz taką, w której będzie mogło schować swoje skarby, pamiętniki, pamiątki.
Dobrze, by zaplanować aranżację pokoju tak, by w razie potrzeby, dzieci mogły odgrodzić się od siebie. Dobrym pomysłem jest rozdzielenie pokoju szafą lub kanapą. Można także podzielić podłogę poprzez dwa różnokolorowe dywany. Taka granica może być przydatna w sporach o to, kto ma posprzątać jakie zabawki.

Mój jest ten kawałek podłogi

3432685807_faa5d46848_zIndywidualny charakter poszczególnych części pokoju może zaznaczać się w różny sposób. Jeśli zdecydowaliśmy się na jednolity kolor ścian, to meble i podłoga mogą rozdzielać pokój na dwie części. Meble każde dziecko może ozdobić swoimi ulubionymi naklejkami lub rysunkami. Wybór dywanów dla dzieci jest ogromny. Wybierzmy się na zakupy z naszymi pociechami – niech same zdecydują (tym samym kształtując poczucie estetyki), jaki dywan chciałyby mieć na swojej części podłogi. Podłogi, która szczególnie w początkowych latach życia jest miejscem zabawy i odpoczynku.
Wspólny pokój możemy podzielić na różne sposoby. Trudniejszym wyzwaniem będzie uzyskanie w nim ciszy, gdy jedno z dzieci właśnie jej potrzebuje. Ważne, by rozmawiać z dziećmi o ich potrzebach. Jeśli jedno z nich zamarzy o chwili samotności, powinniśmy mu ją zapewnić. Możemy w tym czasie zaprosić drugie dziecko do swojego pokoju, spędzić z nim czas na zabawie i rozmowie lub też zaproponować pomoc przy odrabianiu lekcji.
Wspólne mieszkanie wszystkich uczy wypracowywania kompromisów. Chociaż będą na pewno chwile trudne, to nie powinniśmy się poddawać, a raczej szukać nowych rozwiązań, by wspierać dzieci. W końcu dom nie jest tam, gdzie mieszkamy, ale tam, gdzie kochamy i jesteśmy kochani.

Comments

comments